Przejdź do głównej części strony

Moje MediaINTERIA.PL - Portal internetowy

Nawigacja

Górne menu

Natalia Lesz

Czego się nauczyłaś przez te półtora roku w samym sercu show-biznesu?

Natalia Lesz: Pokory... wytrwałości... dystansu do samej siebie, to na pewno. Nauczyłam się odpowiednio zachowywać przy dziennikarzach czy paparazzi. Zrozumiałam, że wszyscy muszą ze wszystkimi współpracować. Każdy ma swój zawód i nie warto toczyć wojen.

Czy są możliwe przyjaźnie w show-biznesie?

Natalia Lesz: Jak najbardziej. Przyjaźnię się z Martą Żmudą-Trzebiatowską, poznałyśmy się w "Tańcu z gwiazdami". Do tej pory utrzymujemy bardzo bliski kontakt, więc jest to możliwe. Bardzo się kochamy.

Twoja druga płyta ma być bardziej pogodna, bardziej w stylu Lily Allen, co jeszcze możesz o niej powiedzieć?

Natalia Lesz: Będzie inspirowana również muzyką Miki czy Katy Perry. Czy na przykład zespołu, który ostatnio odkryłam i jestem w nim zakochana - Yeah Yeah Yeahs. Będzie pełno różnych brzmień. Dużo retro i elektroniki.

Co się stało z Natalią, którą inspirowała muzyka Massive Attack i Portishead? Teraz mówisz o Lily Allen i Katy Perry.

Natalia Lesz: Moja miłość do elektronicznych brzmień się nie zmieniła. Jednak przy nagrywaniu pierwszej płyty byłam znacznie bardziej melancholijna i "ciemna", co nie znaczy prawdziwsza. Zmiana nastroju, a przy tym repertuaru, przyszła bardzo naturalnie.

Przy singlu "Coś za coś" współpracowałaś z Markiem Kościkiewiczem i Michałem Zabłockim. Czy oni będą również obecni w pozostałych utworach?

Natalia Lesz: Tak.

Teksty Michała Zabłockiego to świetna sprawa, natomiast mam wątpliwości co do przyszłych efektów pracy z Kościkiewiczem...

Natalia Lesz: Jesteśmy w trakcie docierania się. Jeżeli coś mi się nie podoba, to mówię to głośno. Nie uważam, że każdy jego pomysł jest rewelacyjny, ale na pewno ma ogromny potencjał, który można mądrze wykorzystać.

Na pierwszej płycie był Greg Wells, na drugiej Marek Kościkiewicz. To nie jest obniżenie lotów?

Natalia Lesz: Nie uważam, że Marek zrobi gorszą produkcję niż Greg. Sprzęt mają podobny, wszystko zależy od człowieka i tego, jak się dogada z artystą. Pracuję z nim po raz pierwszy i jest super facetem. Z Gregiem był taki problem, że miał za duże ego. Niechętnie słuchał. Natomiast Marek jest bardzo otwarty na propozycje.

Sugerujesz Michałowi Zabłockiemu, o czym chcesz śpiewać?

Natalia Lesz: Tak, a on to potem przelewa na papier. Myślę, że wyjdzie bardzo fajne połączenie, jak by na to nie patrzeć, trochę poetyckiego stylu pisania z muzyką pop. To fantastyczny i bardzo pokorny człowiek.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Dodatki

top 10 aktorów

Ankieta

Który z telewizyjnych programów nie powinien mieć kontynuacji?












Który z telewizyjnych programów nie powinien mieć kontynuacji?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

"Big Brother"

 
33%

"Taniec z gwiazdami"

 
7%

"jak Oni śpiewają"

 
4%

"Gwiazdy tańczą na lodzie"

 
8%

"Gwiezdny cyrk"

 
15%

"You can dance - Po prostu tańcz"

 
3%

"Misiek Koterski Show"

 
14%

"Kuba Wojewódzki"

 
7%

"Szymon Majewski Show"

 
3%

"Milionerzy"

 
2%

"Strzał w dziesiątkę"

 
4%Głosów: 153493

Zagłosuj w innych ankietach »


Informacje dodatkowe