Mówi się, że osoby, które nie potrafią zbudować stałego związku, mają pecha, bo nie trafili na swoją połówkę.
Powód może być jednak inny. Jaki? Boją się zobowiązań, są mało stabilni emocjonalnie, albo pod wpływem mamy, która nawet najbardziej samodzielnemu zawodowo dziecku nie pozwala odejść.
Jak jest z Piotrem Adamczykiem? Można tylko podejrzewać, że powody, dla których wciąż mieszka w ciasnej kawalerce to nie pech.
Pierwszą kobietą, którą porzucił, była piękna Agnieszka Wagner. Potem była dużo młodsza Magdalena Fabiańska, jeszcze do niedawna mieszkał z Anną Czartoryską...
Adamczyk rozstał się z nią, gdy poczuł, że przyszedł moment, w którym musi podjąć decyzję: założyć rodzinę, czy pozostać w stanie kawalerskim.
Wygląda na to, że samotność jest dla niego stanem, do którego będzie wracał.









Wasze komentarze
dodaj komentarz