Gdy pojawiła się ostatnio ze swoim chłopakiem, Marcelem Sorą, na spektaklu w teatrze Polonia, fotoreporterzy natychmiast zwrócili obiektywy aparatów w jej stronę. Bo trzeba było sfotografować Annę Muchę z ukochanym, by zadać kłam plotkom, że nie są już parą.
Ale potem, już na widowni, chętniej niż Marcelem gwiazda zajmowała się flirtowaniem z Tomaszem Kammelem. Pozowała z nim do zdjęć zalotna, roześmiana. Choć ostatnio raczej nie jest jej do śmiechu...
Serial "Prosto w serce", którego miała być wielką gwiazdą, nie odniósł zapowiadanego sukcesu. Aktorka, wciąż publicznie epatująca seksem i kobiecymi kształtami, gra w nim biedną bokserkę, wychowaną w domu dziecka.
I w tej roli nie przekonała do siebie widzów. Kontynuacji serialu raczej nie będzie, Ania straci źródło niezłej kasy.
Na temat wizerunku Anny Muchy krytycznie wypowiedziała się na dodatek, znająca się na rzeczy, pierwsza dama polskiego filmu, Beata Tyszkiewicz.
- Kobiecość jest miła, gdy zostawia się pewne niedopowiedzenie. Nie wtedy, kiedy od razu pokazuje się wszystkie jej atuty - stwierdziła na temat aktorki.
Jeszcze niedawno celebrytka chwaliła się swymi cudownymi możliwościami.
- Jestem lepsza od viagry. Działam na milion jednocześnie i mam to jeszcze na piśmie - mówiła.
Ale jak się okazuje ta czyniąca cuda z facetami viagra, gdy jest nadużywana, też kiedyś może przestać działać.
au










Wasze komentarze
dodaj komentarz