prócz dobrego głosu nie jest faworytką ani w
filmie ani na scenie. Zbyt duża pewność siebie a
nawet tupet, uroda bardzo przeciątna i raczej brak
zainteresowania i akceptacji ze strony
publiczności nie dodają tej pani dobrego
wizerunku. To samo tyczy się rodziny, zwłaszcza
sióstr pani Justyny, na słowo gwiazda trzeba
jeszcze bardzo duzo popracować. Sama skala czy
barwa głosu nie wystarczy. Są w Polsce bardziej
utalentowani.
« wróć do zdjęcia
Dobiega końca VI edycja "Tańca z gwiazdami". Na parkiecie zostały już tylko dwie pary - Justyna Steczkowska, Stefano Tarrazzino oraz Anna Guzik i Łukasz Czarnecki. /fot.Andrzej Szilagyi
Wszystkie wątki | « poprzedni wątek następny wątek »
~znajoma
prócz dobrego głosu nie jest faworytką ani w
filmie ani na scenie. Zbyt duża pewność siebie a
nawet tupet, uroda bardzo przeciątna i raczej brak
zainteresowania i akceptacji ze strony
publiczności nie dodają tej pani dobrego
wizerunku. To samo tyczy się rodziny, zwłaszcza
sióstr pani Justyny, na słowo gwiazda trzeba
jeszcze bardzo duzo popracować. Sama skala czy
barwa głosu nie wystarczy. Są w Polsce bardziej
utalentowani.
~znajoma
prócz dobrego głosu nie jest faworytką ani w
filmie ani na scenie. Zbyt duża pewność siebie a
naw...