czaczassss: Dlaczego wystawił pan "wesele hrabiego...."? nie uważa pan ,ze to epigoistwo Witkacego?Dlaczego spektakl jest tak nieczytelny, rozmywa sie jego treść w monologach bez ładu i składu? Jakie ramy oprócz avalanches. Czy były cytaty w scenografi?
Jan Klata: Roman Jaworski nie jest epigonem Witkacego. Jest samodzielną twórczą jednostką, jedną z najciekawszych w literackim XX- leciu. Jego powieść jest prekursorska w odniesieniu do tendencji społecznych występujących obecnie, takich jak z jednej strony poszukiwanie duchowości, a z drugiej strony niechęć do zapłacenia za to jakiejkolwiek ceny. Poczucie kryzysu autorytetów, krach ekonomiczny i ideowy i nasilanie tendencji do tego aby ze wszystkiego robić show i spektakl. Materia literacka jest trudna, ale nie warto się poddawać tak szybko, ponieważ coś co jest na początku nie jasne, może za drugim razem zostanie zrozumiane. Jeśli chodzi o oprawę plastyczną, to naszym hasłem była maksymalna teatralność, w związku z czym wyszliśmy od czegoś co jest zapomniane - mianowicie od kurtyny, której we współczesnym teatrze się nie używa. My tych kurtyn mamy bodajże kilkanaście. Cała nasza scenografia to tylko podłoga i kurtyny. Jeśli chodzi o inspiracje muzyczne, to Avalanches była naszą inspiracją plastyczną i muzyczną. Podobał mi się również głęboko poetycki tekst tego utworu, ale zwykle jest tak, że inspiracje muzyczne i plastyczne przenikają się w moich spektaklach a w tym było ich rzeczywiście dużo - od Igora Strawińskiego po skrajny norweski black metal.
mikooooo6: Czy słyszał pan o akcji Krytyki politycznej pt. Artysto jakie sa twoje poglady polityczne i w związku z tym jakie są twoje poglądy polityczne. Bo na koncu "Hrabiego...." dodał Pan trochę na siłe fragment o Polsce?
Jan Klata: Nie słyszałem o tej akcji więc pozwolę się do niej nie odnieść. Ja nie dodałem nic do "Wesela..." . Wszystkie słowa tam zawarte są słowami Jaworskiego. To Roman Jaworski dodał na końcu cos niespodziewanego o polskości. Jest coś fascynującego w fakcie, że podróżując przez cały świat z Romanem Jaworskim, od Nowego Yorku po ziemię braminów i taoistycznych papieży, nagle z Hiszpanii lądujemy pod Wawelem a Polacy deklarują, że potrzebują polskiej mądrości. Nad tą sceną pracowaliśmy dokładnie wtedy kiedy rozbił się samolot prezydencki i hasło "bywaj nam bywaj polskiej wolności i ocal nas ocal" wydało się głęboko profetyczne. Kiedy człowiek zajmuje się wielkimi tekstami takimi jak "Trylogia" czy "Wesele" to nie musimy nic dodawać, ponieważ nasz przyszłość juz jest w tych tekstach.
muzynekbobo: W pana sztuce " Usmiech grejpruta" odsłania pan skomercjalizowane podejście do każdej tematyki. Skoro juz nawet śmierc papieża jest newsem. W takim razie czego oczekuje pan od współczesnych mediów skoro ich poczynania w wymiarze nihilistycznym pokazuje pan jako cos nieodpowioedniego?
Jan Klata: Mój problem z mediami polega na tym, że już nic od nich nie oczekuje
Nawigacja
Relacja z CZATa

Jan Klata
Reżyser teatralny, dramaturg
04.12.2010 godz.15:00
- 1
- 2
- 3
- Następna strona »

