bywalecimprezekk: W jakim kierunku powinna iść edukacja seksualna w polskich szkołach? Czy popierają Pani automaty z prezerwatywani na korytarzach?
Agnieszka Guściora & Ewelina Burdon : To zależy od poziomu szkoły. W zależności od tego, czy to jest szkoła podstawowa, gimnazjum, czy jeszcze wyżej. Automaty niczego nie załatwiają. Najważniejsza jest edukacja seksualna w szkołach. Ta edukacja powinna przede wszystkim polegać na rozmowach z młodzieżą dotyczących sfery seksualnej człowieka, inicjacji seksualnej, relacji, płci, radzenia sobie z różnymi trudnymi uczuciami. Ważne jest też to, żeby nauczyć młodych ludzi umiejętności stawiania granic - zarówno w obszarze swojej seksualności, jak i relacji międzyludzkich. Edukacja seksualna to nie tylko kwestie dotyczące seksu, ale przede wszystkim dotyczące uczuć, emocji , oczekiwań wobec partnera, partnerki, związków.
babolek23: hej, co myślicie o tym, że rodzice boją się wysyłać swoje dzieci na zajęcia z tzw. seksu? Sami nie potrafią przekazać odpowiedniej wiedzy a z kolei boją się aby inni za nich to robili?
Agnieszka Guściora & Ewelina Burdon : My same prowadzimy edukacje seksualne i rozumiemy trochę obawy rodziców dotyczące przekazywanych treści na takich zajęciach. Zachęcamy rodziców do zapoznania się z treścią z takich zajęć. To nie są zajęcia tylko z wiedzy o seksie, ale też związane z tzw. otoczką sfery seksualnej.
karolikaro: i kolejne pytanie. czy mówić dziecku że do zapłodnienia dochodzi bo plemniczki łaczą się z jajeczkiem czy lepiej pozostać przy historii z pszczółką i kwiatuszkiem? chodzi o dziecko takie w wieku 8 lat
Agnieszka Guściora & Ewelina Burdon : Tak naprawdę edukacja seksualna zaczyna się z chwilą urodzenia się dziecka. Dziecku powinno się mówić prawdę, tylko dostosować język przekazu do możliwości rozumienia ich przez dziecko. Ośmioletnie dziecko ma kontakt z rówieśnikami i na pewno jeśli dostałoby informacje o pszczółce i kwiatuszku w domu, to koledzy wyprowadza je z błędu, a rodzice tracą wtedy na wiarygodności. Poza tym, język polski dotyczący spraw związany z seksualnością jest bardzo ubogi i jest duże prawdopodobieństwo, że informacje, które dziecko uzyska od rówieśników będą wulgarne, przekłamane, przejaskrawione.
19-wawa-teraz-mł: Jak wiadomo, typowy dojrzewający nastolatek "powinien" uganiać się za dziewczynami. Jednak co powinien w takiej sytuacji robić chłopak o orientacji homo? Być biernym i narażać się na wyśmiewanie przez rówieśników, czy może udawać, że jest zainteresowany koleżankami?
Agnieszka Guściora & Ewelina Burdon : Przede wszystkim nie jest normą, że dojrzewający nastolatek musi się uganiać za dziewczynami. Bardziej są to "wymogi" środowiska rówieśniczego. Przede wszystkim, ważne jest to, jak taka osoba czuje się ze swoja seksualnością. Istotnym pytaniem jest też to, czy ten nastolatek chciałby mieć w tym momencie partnera, czy jest ktoś w kręgu jego znajomych kim chciałby się zainteresować. Jeśli taka osoba ma dużo wątpliwości związanych z tym, kim jest, jak się czuje ze swoja seksualnością, to ważne żeby znalazła jakiegoś psychologa lub jakiegoś doradcę młodzieżowego. Polecamy skontaktować się z młodzieżową grupa PONTON.
Nawigacja
Relacja z CZATa

Agnieszka Guściora & Ewelina Burdon
Pracownice Stowarzyszenia Lambda
30.11.2011 godz.17:00
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona »

